| 2012-01-15 23:13:02 KPIs Czym mierzyc wartosc zycia? Kupionym mieszkaniem na 35-letnie raty? Spektakularnym awansem przed 30-tka? Iloscia przyjaciol na facebooku? Zbiorem zgromadzonych na polkach gagdzetow? Iloscia przebytych kilometrow? Minutami przezytych orgazmow? Suma przelanych ze szczescia lez? Roznica uniknietych katastrof? Uznaniem tlumu? Uznaniem rodziny? Uznaniem przyjaciol? Zgromadzonymi na koncie zlotowkami? Kilodzulami z ukochanych ramion? skomentuj (5)2011-12-29 22:51:55 above my head Co za rok. Rok tracenia kontroli. Nie umiem go zebrac jeszcze w jedna calosc. Pochylam się nam nim jak nad kawalkami potluczonego lustra i w kazdym z nim dostrzegam czesc obrazka. Zacinam dlon ostrym kantem, krwawi czasem. No i mam wrazenie, jakim miał kontakt z czyms prawdziwym. Choc, zyciowo banalnym w sumie. Kontrola. Koniec kilkuletniego zwiazku. Sprawdzamy. A kiedy sprawdzamy, okazuje się, ze rzeczy nie sa do konca takimi, jakimi wydawaly się być. Kontrola. Jej tracenie nad wlasnym cialem. Strach, dlaczego teraz ono nagle stanelo przeciwko mnie. Goraczkowe szukanie wiedzy. Google. Pot. Pulsowanie odczuwalne w kazdej czasteczce ciala. W glowie niespodziwana wczesniej panika, siluje się z nia ciagle i siluje. Kruchosc.Smak: zdecydowanie gorzki. Smak tabletki w ustach, wracajacy nawet, kiedy oddali się w przeciwnym kierunku. Mieszkanie jest nimi wytapetowane. Szpital. Mimo wszystko wiekszy spokoj. Pogodzenie się z. Oddanie się w rece przedluzone o skalpel, strzykawke. Bol, który byłem gotowy przyjac. Prostota. Zwykla mleczna zupa w szpitalu. Nigdy wczesniej tak nieodczuwane poczucie harmonii tego, co wkolo. Niespodziewane zrodlo mocy. D&G Light Blue. Jak najgorsze skojrzania, choc staram się je odrzucic. Samotnosc. Nie jest w stanie przykryc zapachow chorego ciala. Ja. Wszystko. Przyjaciel. Wrog. Lekarz. Skurwysyn. Wegetarianim. Nowa sciezka, kiedy starej zabraklo. Pomoc. Ale i ograniczenie widoczne na kazdym kroku. Dlon. Pomocna. Niespodziewana. Nieoczekiwana. Pomoga, ale nie zastepuje mnie. Dobre. Cieplo tak cholernie wazne. Wdziecznosc. Za wszystko. Nie wiem komu, bo nie wierze. Pytanie roku: are you in control enough to let go? C.D.N. skomentuj (0)2011-12-08 23:32:45 o przeszlosci Zdarzalo mi sie podnosic innych - tyle wiedzialem o upadaniu. skomentuj (0)2011-03-31 00:40:34 o przyjazniach
Chyba nieduzo sie przez ten czas zmienilo. Ciagle jest duzo seksu i leku przed samotnoscia. Ciagle malo elastycznosci, zeby dostosowac sie do drugiego czlowieka. Przy najmniejszej przeszkodzie kazdy ucieka znajdujac swoje ku temu powody. Sa tez kompleksy, o nich nie mozna zapomniec, sa kluczowe. No i krzyz, ktory kazdy dzwiga i mierzy sie z nim cale zycie. Krzyz i kompleksy sa w stanie wiele namieszac. Czasem nawet wiedzac, jak destrukcyjne one potrafia byc, akceptujemy je jako czesc naszego "ja" i pozwalamy zdecydowac w momencie zwarcia. 2011-03-13 03:58:44 for
Chyba sobie dzis uswiadomilem, ze mam jakas fobie na punkcie tlumu. Zawsze wiedzialem, ze niekomfortowo czuje sie np. na koncertach, gdzie otacza mnie duzo ludzi. Dzis jakos to we mnie uderzylo, jakbym dostal piescia prosto w twarz. Pewnie pewne okolicznosci zaostrzyly odczuwanie, nie jest to jednak temat na te notke. 2011-03-12 22:31:35 powrot? Kusi mi sie sprobowac ponownie... skomentuj (1)2010-08-24 00:18:08 czasem nie lubie Uwielbiam tych, ktorzy mowia: "To pojade Alejami i Szczesliwicka". Taki moj kaprys. A jak tak mowia, to nie ma zgrzytu. Jak czasem jest. skomentuj (1)2010-07-22 05:58:40 Leze i mysle. Bezsennosc. skomentuj (0)2010-02-26 23:57:26 naprawdę Smutno mi :( skomentuj (2)2010-02-03 09:27:52 bs
OMG.. ale Bruce Springteen jest przystojny w teledysku do piosenki We are the world!
|
|